środa, 2 października 2013

Realizm magiczny i amerykański Południowy Zachód

Realizm magiczny kojarzony jest głównie z Ameryką Łacińską oraz twórczością Gabriela Garcii Marqueza. Jednak trzeba mieć świadomość, iż Ameryka Południowa nie jest jedynym miejscem, w którym doświadczana rzeczywistość, paradoksalnie, posiada wzajemnie wykluczającą się dwoistość.
Obszarem o podobnym zróżnicowaniu etnicznym i kulturowym jest amerykański Południowy Zachód. W skład Południowego Zachodu wchodzą Teksas, Oklahoma, Kolorado, Nowy Meksyk, Arizona, Utah, Newada i Kalifornia. Zagarnięty w czasie wojny meksykańsko-amerykańskiej z 1848 roku, obszar ten stanowi wyjątkową mieszankę bardzo starych i nietypowych w swoim charakterze społeczności Meksykanów, Amerykanów oraz Indian, a także ludności, która zaczęła tu masowo napływać ze wszystkich stron kraju po 1945 roku. Kolejną rzeczą, która przyczynia się do owej wyjątkowości jest pustynia, która z natury ma w sobie coś magicznego i tajemniczego. W Starym Testamencie pustynia jawi się jako miejsce nieprzyjazne ludziom i wszelkiemu życiu. Jest ziemią Kaina, zamieszkaną tylko przez nomadów, złoczyńców i zdesperowanych uciekinierów. Jest antytezą istnienia. Jednak na pustkowiu Pan uczynił wiele cudów, ukazując ludowi wybranemu swą wszechmoc. Pustynia oznacza też coś nowego - czas próby i doświadczenia, czas moralnego odrodzenia, fizycznego i duchowego hartu. Pod tym względem pustynia amerykańskiego Południowego Zachodu nie jest wyjątkiem.

Jedną z powieści, która przedstawia niezwykłą i niezwykle złożoną rzeczywistość amerykańskiego Południowego Zachodu jest La Maravilla / The Wonder (1993), której autorem jest, prawnik i pisarz, Alfredo Vea, Jr. Wspomniana wyżej dwoistość znajduje swoje odbicie w tytule powieści. "La Maravilla" odnosi się do kwiatów składanych na grobie, jak również oznacza imię psa, który prowadzi żywych do Mictlanu, mitycznego azteckiego świata podziemnego, a ściśle mówiąc piekła, do którego mieli trafić wszyscy słabi, starzy, zmarli na łożu, oraz ci, którzy unikali walki.

Głównym bohaterem powieści jest młody chłopiec Beto, który jest wychowywany przez swoją hiszpańską babkę Josephinę, która jest nie tylko wierzącą katoliczką, ale również curanderą - ludową uzdrowicielką, oraz pochodzącego z indiańskiego plemienia Yaqui dziadka Manuela, który jest szamanem. Oboje dziadkowie starają się przekazać wnukowi swoje duchowe i kulturowe dziedzictwo. Do pewnego stopnia, Beto może być utożsamiany z autorem, Alfredem Veą, dla którego La Maravilla w równym stopniu jest powieścią jak również i pamiętnikiem.

La Maravilla jest również swoistym obrazem społeczności w Buckeye Road, które nawet nie jest miastem, ponieważ nie posiada oświetlenia ulicznego, wodociągów, kanalizacji ani nawet poczty. Kiedy zapalały się światła w Phoenix, Buckeye pozostawało w ciemnościach, światła Phoenix były dla Buckeye gwiazdozbiorem, gdzieś nisko na horyzontem, który nie zmieniał sie z upływem pór roku. Jednak Buckeye Road zmieniało się o zachodzie słońca, ożywało, jakby ktoś je zauroczył. Stare samochody, które już nie były używane, mogły udawać, iż właśnie zaparkowały. Wszechobecny czerwony pył wydawał się znikać w świetle zachodzącego słońca, a makijaż prostytutek, tak okrutnie koszmarny w południe, w nocy stawał się uwodzicielski. Buckeye wydaje się być zbudowane przez outsiderów dla outsiderów. Znajdziemy tam Indian, Amerykanów pochodzenia meksykańskiego, Afroamerykanów, Amerykanów wywodzących się z Europy, Chińczyków czy Hindusów, a także prostytutki, lesbijki i transwestytów.

W powieści La Maravilla jest miejsce dla latynoskiego katolicyzmu, afroamerykańskiego chrześcijaństwa, szamanizmu pejotl czy kreolskiej duchowości. Alfredo Vea wykorzystując tak bogatą rożnorodność rasową swoich bohaterów pokazuje nie tylko procesy marginalizacji etnicznej, ale również podobieństwa i punkty styczne między różnymi duchowymi tradycjami. Co więcej, Vea, w powieści, stara się odpowiedzieć na  kilka istotnych pytań, takich jak:
Co oznacza przynależność do kultury, religii oraz miejsca w sensie geograficznym i czasowym?
Jakie czynniki determinują tożsamość?
Czy amalgamat historii i doświadczenia tworzy świadomość?
Gdzie są granice między ludźmi, miejscami i tradycjami? oraz
Dlaczego społeczeństwo usilnie stara się ograniczać naturalną ludzką skłonność do wypełniania luk i zacierania granic?

1 komentarz:

  1. Gratulujemy, życząc dalszych sukcesów w odkrywaniu tajemnic ludzkiej natury w oceanie światowej prozy i poezji.

    OdpowiedzUsuń